O nas

Strzepcz, Pomorskie, Poland
Jesteśmy młodymi osobami tryskającymi energią. Lubimy nowe wyzwania, jesteśmy osobami wymagającymi, nie tylko od otoczenia ale przede wszystkim od siebie. Naszym zdaniem nauka poprzez zabawę jest najlepszym sposobem na pogłębianie wiedzy. Wiemy, że uczestnicząc w tym projekcie nie będziemy się nudzić, a świetnie bawić.

piątek, 20 lutego 2009

Zadanie domowe z 02.02.09 xD

Ehem xD
A więc naszym zadaniem domowym
było opisanie spółek xD
Oczywiście, zrobiłyśmy je,
ale najtrafniej opisane sformułowane
mieli je ludzie z
"Fascynacji zaklętych w nauce i biznesie" xD

Indywidualna działalność gospodarcza- prowadzisz własny interes samodzielnie. Nie tworzysz zatem żadnej zorganizowanej struktury. Jesteś całkowicie samodzielny i samorządny.

Spółka cywilna- Jeśli jednak nie zamierzasz działać samodzielnie, ale z kimś, najprostszym rozwiązaniem jest założenie spółki cywilnej. Pracujecie wtedy w równym stopniu i wasza odpowiedzialność jest taka sama. Ważne, abyś miał zaufanie do wspólnika, ponieważ odpowiadacie nawzajem za siebie. To znaczy, jeśli wspólnik popełni błąd i spółka z tego powodu popadnie w długi, może się zdarzyć tak, że to ty będziesz spłacać długi ze swojego majątku osobistego, nawet jeśli nie ty doprowadziłeś do długów.

Spółka jawna- zasady są podobne, jak w spółce cywilnej, ponieważ wszystko robicie w równym stopniu i również każdy odpowiada za zobowiązania spółki całym swoim majątkiem osobistym, nawet wtedy, jeśli długi powstały z winy kogoś innego. Prawo jednak chroni majątek wspólników ustanawiając zasadę, zgodnie z którą wierzyciel najpierw musi ściągnąć wierzytelność z majątku spółki, a dopiero wtedy, gdy majątku nie ma lub nie wystarczy na pokrycie długów, może ściągnąć wierzytelność z majątku osobistego wspólnika (wspólników). Spółka jawna w zasadzie jest podobna do spółki cywilnej. Najwięcej spółek jawnych, powstaje w wyniku przekształcenia się spółki cywilnej w spółkę jawną, gdy spółka cywilna osiąga przychody przekraczające 400000 EURO.

Spółka partnerska
- to spółka dla wybranych. Mogą ją bowiem założyć tylko osoby wykonujące wolny zawód, czyli zawód adwokata, aptekarza, architekta, księgowego, lekarza, lekarza stomatologa, lekarza weterynarza, notariusza, pielęgniarki, położnej, radcy prawnego, rzecznika patentowego, rzeczoznawcy majątkowego i tłumacza przysięgłego. To odróżnia tę spółkę od spółki jawnej. Inna zasadnicza różnica to możliwość ograniczenia odpowiedzialności wspólnika od jego własnych działań tzn. że w spółce partnerskiej każ dy partner odpowiada za siebie i swoich podwładnych, czyli nie odpowiada za to, co spowoduje jego partner.

Spółka komandytowa-
ta spółka wymaga co najmniej dwóch wspólników, przy czym każdy z nich będzie ponosił inną odpowiedzialność. Jeden z nich będzie odpowiadał tak, jak wspólnik spółki jawnej, czyli bez ograniczeń całym swoim majątkiem osobistym. Nazwiemy go komplementariuszem. Drugi będzie odpowiadał tylko do pewnej kwoty, jaką ustali ze wspólnikiem. Tę kwotę wpisuje się do umowy pod nazwą sumy komandytowej. Tego wspólnika nazwiemy komandytariuszem. Gdy spółka popadnie w długi wierzyciel nie będzie mógł wyegzekwować od komandytariusza więcej, niż sumę, którą zapisano w umowie.

Zazwyczaj komandytariusz wpłaca całą sumę w postaci wkładu do spółki i wtedy może być pewien, że wierzyciel nie zapuka do jego drzwi nawet wtedy, gdy spółka popadnie w długi. Jeżeli wpłaci mniej, niż obiecał w umowie, wtedy wierzyciel będzie miał prawo zażądać reszty. Komplementariusz zarządza spółką i podejmuje bieżące decyzje. To on podpisuje umowy w imieniu spółki. Za to jego odpowiedzialność za zobowiązania spółki jest pełna. Komandytariusz, jeśli zechce działać w imieniu spółki, musi uzyskać zgodę swojego wspólnika w postaci pełnomocnictwa.

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością- możesz taką spółkę założyć sam, ponieważ prawo dopuszcza istnienie jednoosobowej spółki z o.o Jest to dobre rozwiązanie dla osoby, która chce samodzielnie prowadzić przedsiębiorstwo o znacznym rozmiarze. W spółce z ograniczoną odpowiedzialnością wspólnicy nie odpowiadają swoim majątkiem osobistym. Ich odpowiedzialność jest ograniczona tylko do wysokości udziałów jakie posiadają. Zatem jest to dla nich bezpieczna forma prowadzenia działalności gospodarczej. Jednocześnie mają wpływ na działalność spółki ponieważ tworzą tzw. walne zgromadzenie wspólników. Ponadto do zarządzania spółką i reprezentowania jej powołuje się zarząd. Spółka posiada tzw. osobowość prawną, czyli to ona sama jest podmiotem prawa, a nie jej wspólnicy, jak w przypadku spółek osobowych. Do jej założenia potrzebny jest kapitał zakładowy w wysokości 50.000 PLN.

Spółka akcyjna- to spółka, która może obejmować bardzo dużą liczbę wspólników, którzy za swoje wkłady obejmują akcje. Akcje są papierami wartościowymi o jednakowej wartości nominalnej i są zbywalne. Wszystkie razem tworzą kapitał zakładowy spółki akcyjnej, który nie może być niższy niż 500.000 PLN. Założenie spółki akcyjnej może nastąpić przez utworzenie jej przez samych założycieli (ewentualnie łącznie z osobami trzecimi) lub w drodze publicznej subskrypcji (ogłoszeń o zapisanych na akcje). Spółka posiada osobowość prawną. Akcjonariusze nie ponoszą odpowiedzialności osobistej za zobowiązania spółki, a ich obowiązki ograniczają się tylko do świadczeń oznaczonych w statucie. W spółce powołuje się organy takie jak: walne zgromadzenie akcjonariuszy, zarząd, komisja rewizyjna.

niedziela, 15 lutego 2009

(8) 09.02.09 Zajęcia matematyczno-przyrodnicze

Zabrakło mi słów do witania czytających xD
ehem.. to może good afternoon xD
czy jakoś tak xD


Na dzisiejszych zajęciach (pozwolę sobie mówić o zajęciach, tak jakby odbyły się dzisiaj)
głównym tematem była fotosynteza, oraz skrobia... którą przerabialiśmy na jednych z poc
zątkowych zajęć. Dostaliśmy przybory, że tak powiem do wykonania doświadczeń. I chyba się przydały... .joke, oczywiście, że się przydały. Jak sobie weszliśmy do sali, to usiedliśmy... i słuchałyśmy z uwagą pani Justyny.
Wytłumaczyła nam co i jak, obejrzałyśmy prezentację o fotosyntezie. Na szczęście trzecia gimnazjum, przerabiała fotosyntezę, ale nie t
ak rozbudowanej, a po to jesteśmy w tym projekcie, żeby nauczyć się czegoś więcej.
htsz... htsz... STOP !

Co jest grane?
Chcę was ostrzec, żebyście nie wąchali ekstraktu z liścia
eh.. no to dalej...
Dostaliśmy karty pracy do uzupełnienia, ale nie zdążyłyśm
y ich zrobić i to było nasze zadanie domowe.
Naszym główn
ym celem doświadczenia nr. 1 było:

I
dentyfikacja barwników fotosyntetycznych liści.
M
usieliśmy stworzyć łaźnię wodną, ale ku naszemu zdumieniu nie musieliśmy się trudzić, ukradliśmy pomysł naszej grupie nr. 2 "Elitarna piątka" ... dzięki wam nie traciliśmy czasu ;_) . Wszystko robiliśmy według wskazówek na karcie pracy.
Najpierw wszystko poukładaliśmy na naszym "big desk" tzn. dużym stole albo biurku... wedle życzenia... na czym to ja skończyłam... yhy.. wiem !
(już myślałam, że mi się żarówka przepaliła) a więc dalej... Liść umieściliśmy w słoiku, zalaliśmy alkoholem ze zmywaczem mówiąc najprościej a ogólnie ta substancja nosi nazwę "etanol-aceton" . Umieściliśmy słoik w łaźni wod
nej, po 15 minutach liście powinny się odbarwić i odbarwiły się (póki co wszystko było na TAK, by doświadczenie zostało przeprowadzone) ... Pani dawała nam wszystko wąchać ... żebyśmy sobie zapamiętały co jak pachnie, a mówiąc szczerze to wszystko śmierdziało... Zostałyśmy ostrzeżone o tym by nie wdycha oparów ze słoika... ale uczymy się na błędach... chociaż zrozumiałyśmy treść zadania powdychałyśmy troszkę oparów. Normalnie zaśmierdziało i każdy się śmiał... No, ale żeby się usprawiedliwić.. to ten kto to napisał, spisał to od tego kto to wąchał... i myślę, że Ci, którzy robili to doświadczenie przed nami też wdychali opary. Kolejnym zadaniem było nakładanie kropek zielonego ekstraktu na płytkę chromatografii... za pomocą końcówki kapilarnej. Po nakładaniu kropek według wskazówek podanych w ćwiczeniu, wysuszyliśmy nasze płytki, a potem włożyłyśmy je do komory chromatograficznej, a jest to mieszanina rozpuszczalników . Obserwowałyśmy co się stanie, mianowicie nakładane kropki wraz z nasiąkaniem naszej płytki przenosiły się do góry. Wyjęliśmy płytkę i wysuszyliśmy. W końcowym etapie dostrzegłyśmy różnokolorowe odcienie na płytce.
I o to chodziło w tym doświadczeniu xD Nie udało nam się uzyskać perfekcyjnego efektu tak jak naszej koordynatorce.

Problem badawczy:
Czy w roślinach znajdują się barwniki fotosyntetyczne?

Hipoteza:
Przypuszczamy, że na płytce chromatograficznej pojawią się różne kolory, co oznacza, że w liściach znajdują się barwniki fotosyntetyczne.

Materiały:
*Ekstrakt z liścia,
*Etanol-aceton,
*Płytki chromatograficzne,
*Końcówki kapilarne,
*Benzyna

Przebieg badania:
Na płytkach chromatograficznych pojawiają się plamki, po wsadzeniu wysuszonych płytek chromatograficznych do komory chromatograficznej nasza plamka przemieszcza się do góry tworząc coś w stylu "tęczy", wraz z wchłanianą mieszaniną rozpuszczalników.

Wnioski:
W roślinach znajdują się barwniki fotosyntetyczne.


Naszym celem w drugim doświadczeniu było: Wykrycie skrobi w tkankach roślin aktywnych i nieaktywnych fotosyntetycznie.

Wykorzystaliśmy do tego odbarwiony liść z doświadczenia drugiego.
Bo inaczej powtarzalibyśmy czynność z dostępem do łaźni w
odnej itd.
Odbarwiony liść przenieśliśmy na szalkę Petriego przy pomocy pęsety i zalaliśmy 10 ml. roztworu jodyny xD czyli ? ______ ______
Jeśli obserwujecie
nasz blog od początku z pewnością wiecie, jak nazywamy ten roztwór. Po około 10 min. liść zabarwił się na granatowo... co przepuszczaliśmy.
Gdyż o wykrywaniu skrobi już m
ówiliśmy.


To chyba wszystko xD
good bye xd

Miłego dnia xD i walentynek ;**
buziolki xD

poniedziałek, 2 lutego 2009

(7) 02.02.09 r. zajęcia z przedsiębiorczości

Witam panów i panie,
Dzisiaj kolejne zajęcia minęły,
Zaraz będziecie mogli poczytać o nich
xDD

My tutaj nie próżnujemy, nawet w feriach się spotykamy, żeby nadrobić materiał.
Chcieliśmy bad
ać pH wody, jednak nadal czekamy na potrzebne nam materiały, które jeszcze niestety do nas nie doszły. Wodę w słoiczkach każda z nas miała... narażałyśmy własne życie, zachowując się nieodpowiedzialnie, by zdobyć troszeczkę wody i klaps ! Nie było zajęć matematyczno-przyrodniczych ! ;) No, ale na następnych zajęciach ta woda będzie nam potrzebna,
natomiast dzisiaj, mieliśmy w sam raz zajęcia na ferii
pt. " Zastosowanie mapy
mentalnej- myślowej" .okazało się, że nie mieliśmy kredek... bo musiałyśmy pokolorować nasze prace, by wyglądały "efektownie".
Pani przeczytała nam w jaki sposób mamy to zrobić ... więc robiłyśmy, tak jak wydawało nam się to dobrze. Pożyczyłyśmy kredki od pani bibliotekarki, naszego gościa na ubiegłych zajęciach ;) i tak minął nam c
zas... kolorowanie, rysowanie i myślenie... Na końcu grupa wytypowała Magdę na przedstawienie wydatków w jej gospodarstwie domowym .... nie wyszedł jej coś dekoder reszta była nawet całkiem ok. ;] [lol] Każda z nas musiała także zastanowić się nad dochodami rodziny... na przykładzie dziewczyny... która opisała swoje wydatki i dochody w jej rodzinie, pytałyśmy czy wiek napisać, ale ku naszemu zdziwieniu pani powiedziała, że nie ;)
Bo książki o nas nie pisze no i ogólnie fajnie było rozmawialiśmy rysując, ale jedno nas rzeczywiście nie ucieszyło zadanie domowe które jest ho ho ho ... bardzo długie, ale nie zniechęciło nas. Jednak przed tym musieliśmy się dowiedzieć co to jest platforma learningowa, są to tzw. lekcje z internetu- krótko pisząc xDD
Naszym zadaniem domowym jest scharakteryzowanie pojeć:
*in
dywidualna działalność gospodarcza,*spółka cywilna,
*spóła jawna,
*spółka partnerska,
*spółka komandytowa,
*spó
łka akcyjna,
*spółka z ograniczoną odpowiedzialnością

oraz zad. 2
Sporządź plusy i minusy spółek xD

To wszystko jak zadanie domowe będzie zrobione, na pewno opiszemy wam pojęcia. Na zdjęciu Magda ze swoją pracą xD (widać, że atmosfera była naprawdę miła)


piątek, 30 stycznia 2009

(6) 29.01.09 Zajęcia z przedsiębiorczości

Dzień Dobry ;_)
Kochani to już
nasze 6 spotkanie w projekcie pt. ,,Fascynacje zaklęte w nauce i biznesie”
Na dzisiejszych zajęciach mieliśmy gościa. Była nią Pani Zosia Cierocka, jest ona główną kierowniczką publicznej biblioteki w Gminie Linia.

Poznaliśmy podstawowe mierniki i źródła informacji gospodarczej tzn.:
PKB - Produkt Krajowy Brutto,
PKB per capita - PKB przypadający na jedne
go mieszkańca
PNB- Produkt Narodowy Brutto .

Już wyjaśniamy co te skróty oznaczają, mianowicie:

PKB – jest to suma wartości wszystkich produktów finalnych(czyli daną ilość wytworzonego towaru trzeba pomnożyć przez jego cenę) wytworzonych w danym kraju w ciągu jednego roku przez czynniki wytwórcze na terenie tego kraju, niezależnie kto jest ich właścicielem . Jego jednostką są złotówki.

PKB per capita -

wartość PKB
----------------------
liczbę mieszkańców


PNB – równa się PKB uzupełnionemu o saldo przepływu dochodów z tytułu własności czynników wytwórczych między krajem, a zagranicą. Mówiąc jaśniej jest to suma wartości towarów sprzedawanych w danym kraju przez tych którzy sprzedają ten towar w kraju w którym go produkują oraz tych którzy go transportują z zagranicy, aby sprzedawać w danym kraju.

Pod koniec pani zadała nam dwa zadania , aby spr
awdzić czy coś zapamiętałyśmy. Oczywiście zrobiłyśmy je całkiem dobrze, nie chwaląc się. Nasza koordynatorka- Pani Justyna nie musiała nam ani troszkę podpowiadać ;_) ... A zajęcia minęły nam bardzo szybko... nim się obejrzałyśmy już trzeba było spieszyć się na autobus, ponieważ jesteśmy z różnych wsi (Kętrzyno, Lewinko, Smażyno... no i Strzepcz <-- ale tam nikt nikogo nie dowozi. Już od poniedziałku mamy ferie, ale i w czasie wolnym jako wytrwałe uczestniczki programu mamy zajęcia. Już po weekendzie nastąpi ... niespodzianka... nie ujawnimy wam ani tyci tyci. Podpowiemy, że już w poniedziałek będzie następny wpis ... yhm.. czekajcie wytrwale ;)) Buziaki wasze oddane tygryski wiedzy ;))


PS: nasze dwa ćwiczenia opublikujemy, niebawem ...



czwartek, 22 stycznia 2009

(5) Zajęcia matematyczno-przyrodnicze 22.01.09

Heloł ! Na dzisiejszych zajęciach głównymi bohaterami były:
  1. próbówki,
  2. bagietka,
  3. ślina
  4. ziemniaki
Na drzwiach zawiesiliśmy plakat, podpisaliśmy, że zajęcia odbywają się w sali nr. 46 ;) Podczas zajęć próbowaliśmy rozmawiać o naszym doświadczeniu próba, próbą a w rzeczywistości pani przygotowała dla nas doświadczenie. Oczywiście wykonaliśmy je, podzielono nas na grupy dwuosobowe ;_) ! ;))

  • Natalia i Marysia
  • Magda i Weronika

Na stole znalazły się:
  1. Płyn Lugola
  2. Próbówki
  3. Bagietka
  4. Tarka
  5. Ziemniaki
  6. Nóż
  7. Tarka
  8. 2 talerze
Ćwiczenie:
Jak pewnie już wiesz trawienie skrobi zaczyna się już w jamie ustnej dzik działaniu śliny.
I teraz chciałbym spytać Ciebie czy umiałbyś zaprojektować doświadczenie, które by udowodniło i potwierdziło, że to co mówisz jest prawdą ?!
1) należałoby przygotować
2 próbówki do jednej włożyć troszkę miąższu ziemniaka startego na tarce, natomiast do drugiej wlać tego samego miąższu ziemniaka i odrobinę Twojej śliny;) wymieszaj to... poczekaj chwilkę (możesz potrzymać próbówkę ze śliną dłoni tzn. obie w dłoni- żeby je delikatnie ogrzać). No dobra po paru chwilkach dolej do obu parę kropel jodyny, troszkę pomieszaj i poczekaj sekundę albo 3 sekundki...
I co zaobserwujesz?


Mówią nam, że mamy się kulturalnie zachowywać, a każą nam pluć ?! ;pp hehe ^^ Magda i Natalia obdarły ziemniaka ze skórki narzędziem zbrodni tzn. nożem, natomiast Weronika i chyba Marysia starły je na tarce. Wzięliśmy próbówkę i naplułyśmy, ale prędzej wrzuciłyśmy miąższ ziemniaka ;) No a pluć to się Weronika wstydziła ;pp (mówiłam, że to napiszę) ok. a więc jedziemy dalej wymieszałyśmy bagietką jodek potasu z m
iąższem w pierwszej próbówce, a potem następną ze śliną i miąższem ;) robiliśmy to ćwiczenie zgodnie ze wskazówkami ;) Po przeprowadzeniu doświadczenia zapisaliśmy:

Nazwa:
Trawienie skrobi przy udziale enzymów trawiennych w skrobi.

Hipoteza:
Przypuszczam, że w próbówce
gdzie dodano ślinę, wynik może być inny niż w próbie kontrolnej.

Materiały:
-ślina
-jodek potasu
-próbówki
-bagietka
-tarka
-miąższ ziemniaka


Spostrzeżenia:
W próbówce ze śliną kolor miąższu ziemniaka zabarwiony płynem Lugola jest znacznie jaśniejszy niż w próbie kontrolnej.

Wnioski:
-Ślina trawi skrobię
-W ślinie znajduj się enzym trawienny tzw. amylaza ślinowa która wstępnie trawi skrobię.


Po przeprowadzeniu ćwiczenia zajrzałyśmy na naszego maila, uzgodniliśmy, że kupimy 2 książki proponowanie nam przez pana Piotra. Każda z nas ma przynieść na następne zajęcia matematyczno-przyrodnicze czyli za 2 tyg. wodę w słoiczku, który musi być umyty, wyparzony i ostudzony a dopiero potem możemy wlać do niego wodę. Mamy sporządzić notatkę o pH wody, by nie siedzieć jak na "tureckim kazaniu" podczas zajęć.
heh ^^ musimy znać jakieś podstawy, by przeprowadzać doświadczenia ;)
;) ok. to chyba na tyle ;) A zapomniałabym, chcę poinformować, że wysłano nam już fartuchy... co prawda z opóźnieniem, ale wysłano ;_)
hmm.... Poczytałyśmy o naszym obozie naukowym ;) z którego bardzo się cieszymy,



czwartek, 15 stycznia 2009

(4) 15.01.2009 - zajęcia z przedsiębiorczości

Elo ;) minęły nam już 4 zajęcia tzn. 8 godz. lekcyjnych, czyli 6h każda po 60 minutek, razem 360 minut, co daje nam 21600 sekund, a mimo to nadal jesteśmy nimi^^(lekcjami) zainteresowane ;_) hehe ^^...
Dzisiaj miałyśmy zajęcia z przedsiębiorczości. Nasza koordynatorka p. Justyna ;))
podała nam kilka stronek internetowych, of course ;) .
Oto one:

erainzyniera
presscafe
instytut-edukacja
e-mentor
e-edukacja
edunews
edukacjaprzyszlosci

Założyłyśmy nasze profile na portalu
erainzyniera szukałyśmy pomysłów na swoje doświadczenie , musimy się pochwalić, że w pewnym momencie żarówka się nam zapaliła-ta nad głowami ;_) i coś wymyśliłyśmy. Jesteśmy ciekawe czy to wypali ;'). Jak już wspomniałyśmy rozwiązywałyśmy test o przedsiębiorczości było to chyba 29.12.2008 r. a dzisiaj czytałyśmy cechy na podstawie naszych wyników, na pewnej stronce ;)... jakaś na "h". Mówiliśmy o swoich wadach, a także zaletach. Każdy z nas przedstawił 5 wad nad którymi chce popracować, a także 5 zalet z których bardzo się cieszy ;). Oprócz tych wszystkich czynności, bo musiałyśmy sprawdzić każdą stronkę po kolei, przedstawić swój pomysł na doświadczenie, zdążyłyśmy zrobić test pt. "Czy zostaniesz milionerem ?", ale żeby nim zostać, trzeba mieć chęci- a to połowa sukcesu heh - przynajmniej tak mówią ;_) .
Hmm... wyniki możemy podać:

Natalia Baranowska- 59 % (MASZ POTENCJAŁ, pracuj nad sobą, a na pewno coś osiągniesz)
Maria Magdalena Meyer- 70 % (WIESZ CO ROBISZ, zdobywanie i utrzymywanie klientów, to sukces)
Weronika Piwka-
68 % (WIESZ CO ROBISZ, zdobywanie i utrzymywanie klientów, to sukces)
Edyta Pobłocka-
62 % (WIESZ CO ROBISZ, zdobywanie i utrzymywanie klientów, to sukces)
Maria Wiecka (Marysia)- 57 % (MASZ POTENCJAŁ, pracuj nad sobą, a na pewno coś osiągniesz)

Byłyśmy mile zaskoczone kiedy dostałyśmy odjazdowy plecak, teczkę ^^, i długopis - taki
pomarańczowy ale najbardziej cieszyłyśmy się z pendrive, bardzo dziękujemy ;)

Buziaki wasze tygrysice =) <nauki>

czwartek, 8 stycznia 2009

(3) 08.01.2009- zajęcia matematyczno-przyrodnicze

Dzisiejszym głównym tematem naszego spotkania, było wykrywanie skrobi w różnych produktach. Podczas trzech doświadczeń było dużo śmiechu, który zapewne wyjdzie nam na dobre ;_) . Pierwsze doświadczenie było bardzo proste, jak się później okazało każde z nich było naprawdę łatwe, ale P. Justyna już nas uprzedziła, że później będą bardziej skomplikowane. Tematem pierwszego doświadczenia było zbadanie właściwości fizycznych skrobi. Właściwości fizyczne, ale co to jest ? Mianowicie jest to: zapach, barwa, stan skupienia, smak itp. Jednak zanim zapisaliśmy wnioski musieliśmy zaobserwować czym właściwie jest skrobia. Smakowaliśmy ją, dotykaliśmy, wąchaliśmy ją, niestety nie mogliśmy jej posłuchać ;)). Zaobserwowaliśmy, że jest sypka, bez smaku, koloru białego i nie klei się. Dopiero po obserwacjach wyciągnęliśmy wnioski.

Doświadczenie 1

Zbadaj właściwości skrobi.

Sprawozdanie z doświadczenia 1
Temat: "Badanie właściwości fizycznych skrobi"

Obserwacje:
sypka, bez smaku, biała, nie klei się

Wnioski:
-stan skupienia- stały

-barwa- biała
-zapach- bezwonny
-smak- czuć pory watą strukturę, bez smaku

-rozpuszczalność w wodzie (H2O) - w wodzie słabo lub nie rozpuszcza się, natomiast w gorącej wodzie rozpuszcza się i powstaje kleik skrobiowy.


Naszym drugim doświadczeniem było otrzymywanie kleiku skrobiowego. Niestety nie mieliśmy zapalniczki, ale ten problem udało się nam rozwiązać migiem. Poszliśmy do pani sprzątaczki, grzecznie poprosiliśmy o pożyczenie zapalniczki i już ją mieliśmy. Mąkę ziemniaczaną wsypaliśmy do próbówki, podgrzaliśmy ją, zaczęła się rozpuszczać aż stworzyła się coś w rodzaju galaretki. Dowiedzieliśmy się, że był to kleik skrobiowy ;). Tak udało się nam otrzymać kleik skrobiowy.

Doświadczenie 2
Do próbówki wsyp pół łyżeczki skrobi, wlej 5 cm. sześciennych zimnej wody i rozmieszaj. Następnie zawartość próbówki lekko podgrzej na słabym ogniu i znów zamieszaj.


Temat: "Otrzymywanie kleiku skrobiowego"

Obserwacje:
W gorącej wodzie
ziarna skrobi rozpuszczają się tworząc tzw. kleik skrobiowy.

Wnioski:
Zjawisko j
est nam dobrze życia codziennego. W ten sposób otrzymujemy: np. kisiel i budyń

Trzecim doświadczeniem było odkrywanie skrobi, a bardziej sprawdzanie czy w przyniesionych produktach przez naszego opiekuna jest skrobia. Marysia i Natalia do swojego naczynia wzięły wszystkie produkty i po troszku kropnęły płynu Lugola czyli jodku potasu. Dowiedzieliśmy się, że skrobia potraktowana jodkiem potasu zabarwia się na granatowo. Każdy z nas próbował otrzymać kolor granatowy, najszybciej udało się to Magdzie, kiedy poszła już myć
szkiełko zegarowe z mączką ziemniaczaną i płynem
Lugola. Okazało się, że miałyśmy za dużo skrobi, a za mało jodku potasu. Ale i z tym problemem poradziłyśmy sobie. We wszystkich produktach wykryłyśmy skrobię, oprócz cukru pudru. Mieszaliśmy, dodawaliśmy wody ale nie udało się nam zdobyć granatowego koloru. Innymi produktami ze skrobią były: ziemniaki, bułka, ryż, makaron, fasolka, suszony banan i banan każdy z tych produktów w miarę czasu zabarwiła się na granatowo.


Doświadczenie 3

Na dostępne Ci produkty wlej 2 krople jodku potasu, obserwuj co dzieje się z produktami.

Obserwacje:
Niektóre produkty szybciej
reagują na płyn Lugola, a inne później.

Wnioski:
Skrobię wykryto w:
-ziemniakach
-bułce
-ryżu
-suszonym bananie

-bananie
-makaronie

-fasoli


Skrobi nie wykryto w:

-cukrze pudrze



Zajęcia minęły nam w miłym towarzystwie i miłej atmosferze. Oprócz tego, że została zbita jedna próbówka nic się nie stało. Troszkę zabarwił nam się paluszek, kiedy sprawdzaliśmy kolor jodku potasu. Niektóre z nas lamentowały i od razu myły palec, ale na nic im się to nie zdało. Bo brąz na paluszku pozostał. ;)


Pozdrawiamy ;)